Oświadczenie trenera Grzegorza Sitnickiego
Dodane przez Wacha dnia Wrzesień 20 2018 09:46:36
"W wyniku pojawienia się na forum nieprawdziwych i fałszywych informacji jestem zmuszony do sprostowania niektórych tworzonych teorii spiskowych:
1. Kategorycznie zaprzeczam tezie, że jako trener winę za porażki przerzucam na zawodników. Stwierdzenie „nasza postawa” , „ nasza sytuacja” odnosi się do całego zespołu z trenerem włącznie! Dla mnie jest to „oczywista oczywistość” i tylko osoby o złych intencjach wobec naszej drużyny mogą dokonywać szeroko idącej nadinterpretacji i tym samym tworzyć teorie spiskową, która miałaby poróżnić zawodników i trenera. Specjalnie stanąłem w obronie niektórych zawodników, na których mogła spaść niezasłużona fala krytyki. Oczywistym jest również to, że w opinii kibiców winę za porażkę zawsze ponosi trener i jestem tego świadomy. Tylko nieliczni, interesujący się losami zespołu wiedzą o problemach i przeciwnościach. Jestem bardzo krytyczny wobec siebie i zawsze dokonuję analizy czy coś mogłem zrobić lepiej?
2. Nadal jestem rozczarowany tym, że aż tylu zawodników z różnych przyczyn nie mogło zagrać z Marcovią i na co się zanosi tak samo będzie w meczu z Olimpią. Jestem przekonany, że przy obecności kilku piłkarzy nie przegralibyśmy meczu z Marcovią. Szersza ławka i zdrowa rywalizacja wpływa mobilizująco na piłkarzy, którzy przebywają na boisku. Chyba nikt nie przeszedłby obojętnie wobec takiej sytuacji kadrowej, ja również analizuję jej przyczyny.
3. Absolutnie kłamliwą jest teza, że niechętnie pracuję z zespołem Promnika ( jakbym robił to za karę ). Jestem przybity porażkami i sytuacją kadrową , jak każdy trener mam również swoje ambicje i świadomość konsekwencji porażek. Zarząd klubu i ludzie związani z zespołem zabezpieczyli nam dobre warunki do treningu, pomimo trudnej sytuacji finansowej klubu. Widzę też odpowiednie podejście i zaangażowanie zawodników na treningach, ale frekwencja pozostawia wiele do życzenia i ma wpływ na postawę w meczu. Nasza gra w mojej opinii nie przekłada się jednak na oczekiwane wyniki, a one są w piłce seniorskiej najważniejsze. Potencjał zespołu jest większy niż zajmowane miejsce, a jedynym antidotum jest ciężka praca na treningach. Przynajmniej tak zostałem nauczony jako trener i to się sprawdzało w klubach, w których pracowałem.
4. Nie będę się odnosił do określenia, że jestem ‘pseudotrenerem” , gdyż osoba nie podała żadnych argumentów. Pracowałem w kilku klubach, gdzie dzięki ciężkiej pracy zespołu udało się osiągnąć bardzo dobre wyniki. Mam odpowiednie uprawnienia , ukończyłem Szkołę Trenerów PZPN i takie stwierdzenia są prymitywne oraz obraźliwe. Każdy może przyjść na trening ( są otwarte i jawne ) i wyrobić sobie zdanie o moim „warsztacie trenerskim”. Osobiście dla mnie zawsze najważniejsza jest opinia samych zawodników, oni bardzo szybko wyłapują wpadki."
Grzegorz Sitnicki
Rozszerzona zawartość newsa